Internetowe Koło Filatelistów informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

 

Font Size

SCREEN

Profile

Menu Style

Cpanel

Ptaki Antarktydy - cz.1

   Poeta jest jak ptak, ofiarowuje ludziom to, co ma – pieśń” - słowa H. Christiana Andersena zapisane w autobiograficznej książce „Baśń mojego życia”, doskonale opisują najpiękniejsze dzieła stworzone przez przyrodę jak i człowieka – piękno i urodę życia.
 

Gdy chcemy za pomocą słów wyrazić piękno tworzymy wtedy pieśni, gdy szukamy symbolu piękna w otaczającym nas świecie od razu myślimy o ptakach. Od zarania dziejów ptaki budziły zachwyt. Ptaki są niewyczerpanym wręcz źródłem natchnienia dla pisarzy, malarzy, muzyków - po prostu dla wszystkich wrażliwych na piękno.

Albatros, morze i Antarktyka

      Piękno lotu ptaków, zwłaszcza petreli i albatrosów, szybujących na nieruchomych skrzydłach, zawsze ukośnie pochylonych, jednym skrzydłem jakby dotykającym wody a drugim – nieba, jest tym, co zostaje w pamięci na długo.

South Georgia – B 22 – 2011 -  Albatros wędrowny

    Nic, więc dziwnego, że wizerunek albatrosa w locie jest chętnie wykorzystywanym motywem także w filatelistyce. Albatrosom, największym i najbardziej charakterystycznym ptakom mórz południowych, poświęciliśmy osobny artykuł. Pora na przedstawienie innych przedstawicieli ptasiej rodziny.
    Przede wszystkim musimy określić obszar w obrębie, którego będziemy się poruszać. W literaturze naukowej południowa strefa polarna określana jest, jako Antarktyka. Problem zaczyna się, gdy chcemy wyznaczyć granice Antarktyki.  W kategoriach prawnych zgodnie z Traktatem Antarktycznym granicą Antarktyki, jest równoleżnik 60 stopni szerokości geograficznej południowej. W skład tak rozumianej Antarktyki wchodzi Antarktyda wraz z przybrzeżnymi wyspami oraz archipelagi Szetlandy i Orkady Południowe a także wyspy Balleny`ego oraz wyspa Piotra I.
    Ale istnieje też inna granica – granica wyznaczona przez naturę.

 ZSRR -  1971 – M 3859  - granice Antarktyki –  10 rocznica Traktatu Antarktycznego

  „Następna noc była ciemna.... Czujnie wypatrywaliśmy gór lodowych, które mogły niespodziewanie wychynąć na naszej drodze z nieprzeniknionej ciemności. Nagły spadek temperatury i przenikliwy, ostry jak igły wiatr ostrzegały, że lód jest gdzieś blisko, ale jeszcze go nie napotkaliśmy. Nie brakło żywych istot.... okrążały nas ciekawskie albatrosy i petrele, wydając przeraźliwe okrzyki....” -  tak pisze w swoich pamiętnikach jeden z uczestników wyprawy „Belgici” - F. Cook. - cyt. Za D. Campbell - „Kryształowa pustynia”, s. 32.
    W ten sposób opisana jest umowna, niewidoczna granica Antarktyki – strefa konwergencji polarnej – jest to miejsce, gdzie stykają się zimne wody płynące od Antarktydy z ciepłymi wodami z północy. Strefa ta w zależności od wahań klimatu przebiega pomiędzy 47 a 62 stopniem szerokości geograficznej południowej. Właśnie raptowny spadek temperatury oznajmia, że znajdujemy się już w granicach Antarktyki. Strefa konwergencji to nie tylko umowna granica, to także największa i chyba najważniejsza granica biologiczna na Ziemi. Jedynie ptaki i ssaki są w stanie przekraczać strefę konwergencji, a i to nie wszystkie gatunki. Granica ta jest doskonale widoczna na znaczku wydanym przez pocztę ZSRR. Błękitny kolor otaczający kontynent to właśnie granice Antarktyki.  W skład tak rozumianej morskiej Antarktyki możemy zaliczyć jeszcze Południową Georgię i Szetlandy Południowe.

      Antarktyka to królestwo ptaków.  Wszystkim statkom w ich drodze na Antarktydę, zawsze towarzyszy stado ptaków. I prawie zawsze będą do ptaki zaliczane przez naukę do rzędu rurkonosych – nazwa ta pochodzi od gruczołów na dziobach, mają kształt podobny do rurek. Dzięki nim mogą pozbyć się nadmiaru soli w organizmie.

 TAAF – 1998 – M 401 -  podróż na morza polarne na statku „Marion Dufresne”

          Fauna antarktyczna to ryby, ptaki i ssaki morskie. Nas interesują teraz tylko ptaki. O ile chociażby w rejonie subantarktycznym żyje ok. 170 gatunków ptaków, to po przekroczeniu niewidzialnej linii konwergencji antarktycznej liczba gatunków ptaków występujących w Antarktyce spada gwałtownie i wynosi zaledwie 53 gatunki. W zasadzie są to ptaki morskie – wyjątkiem jest tylko pochwodziób i żyjący na Płd. Georgii – świergotek antarktyczny. Na obszarze 14 milionów kilometrów kw. żyje mniej gatunków ptaków niż na 1 km^2powierzchni w tropiku. Jednakże w tym przypadku liczebność przedstawicieli jednego gatunku jest wręcz imponująca. 

 

TAAF – 2009 – M 683 – Petrel Wilsona – Oceanites oceanicus

      Petrel Wilsona – jeden z przedstawicieli rurkonosych należący do rodziny nawałników jest przedstawicielem gatunku liczącego ok. 50 milionów ptaków!! - a więc jest ich najwięcej na świecie. Najmniejszy z morskich ptaków – ich ciało mierzy zaledwie 18 cm długości, a rozpiętość skrzydeł to zaledwie 36 cm - pomimo tak nikłych rozmiarów ten gatunek petrela można spotkać na wszystkich oceanach świata – od Arktyki po Antarktydę.  Także i inne gatunki, chociaż nie są aż tak spektakularnie liczne, to jednak liczą, czasem kilka milionów przedstawicieli.
     Ptaki Antarktyki to:
- Pingwiny – 7 gatunków;
- Albatrosy – 8 gatunków;
- Rurkonose - petrele, fulmare, burzyki, nawałniki – 27 gatunków;
- Kormorany – 4 gatunki;
- Wydrzyki – 4 gatunki;
- Rybitwy – 3 gatunki
oraz 1 gatunek kaczki i pochwodzioba – występują na Płd. Georgii.

BAT – 1998 – M 276 – 287 – Ptaki Antarktyki

     Seria wydana przez pocztę Brytyjskiego Terytorium Antarktycznego pozwala nam poznać dużą część ptasiej rodziny mieszkającej na najbardziej niedostępnych i niegościnnych miejscach na ziemi. Pomimo, iż są to ptaki morskie, to jednak nie wykształciły one możliwości rozmnażania się bez wychodzenia na ląd. To na lądzie szukają partnerów, budują gniazda i składają jaja.  Tylko jeden gatunek ptaków – pingwin cesarski nie potrzebuje w zasadzie odkrytego lądu. A jest to luksus. Powierzchnia wolna od lodu w skali całej Antarktyki to zaledwie 10% powierzchni. Jednak nie wszystkie miejsca wolne od lodu są przydatne do zakładania gniazd, ze względu na bariery terenowe (np. strome skały, czy duże bloki skalne) oraz brak odpowiedniego materiału do budowy gniazd: dla niektórych gatunków potrzebne są drobne płaskie kamyki, dla innych zaś – porosty lub mchy. Ponieważ prawie wszystkie gatunki czerpią pożywienie z morza, dlatego też naturalnym miejscem na zakładanie gniazd są tereny bezpośrednio sąsiadujące z morzem – w przypadku Antarktyki są to najczęściej przybrzeżne klify. Niewielka różnorodność miejsc przydatnych do założenia gniazd zmusza ptaki do kolonijnego trybu życia.

South Georgia – 1999 – M 301 -  gniazdo albatrosa czarnobrewego  - Thalassarche melanophris     

    Największe kolonie zakładane są przez pingwiny. W niektórych przypadkach liczą one po kilkaset tysięcy osobników. Największa z kolonii znajdująca się na wyspie Zawadowskiego w archipelagu Sandwich Południowy liczy ok. 3 milionów pingwinów antarktycznych.
    Albatrosy i petrele, jako ptaki wykorzystujące wiatr, budują swoje gniazda na wysokich klifach.

TAAF – M B 22 – 2009  -  Petrele

   Mniejsze z petreli potrafią, wykorzystując siłę wiatru, tak zawisnąć nisko nad wodą, że czasem sprawiają wrażenie jakby chodziły po wodzie jak św. Piotr – stąd też pochodzi ich nazwa petrele. Podobnie jak inne ptaki należące do rodziny burzyków i nawałników, swoją nazwę zawdzięczają umiejętności lotu w najbardziej ekstremalnych warunkach pogodowych, takich jak wszelkiego rodzaju burze i nawałnice.

BAT – M B 12 – 2005 – Południowy petrel olbrzymi – Macronetes giganteus

      Właśnie ze względu na wyjątkowo zmienne warunki atmosferyczne, ptaki antarktyczne żyją w koloniach. W ten sposób łatwiej przetrwać. Mniejsze gatunki takie jak: petrele śnieżne, antarktyczne, fulmary, nawałniki zakładają gniazda w szczelinach skalnych. Taka lokalizacja gniazd zabezpiecza je przed wydmuchiwaniem przez wiatr i niszczeniu jaj oraz piskląt.

TAAF – M B 41 – 2014 – Ptaki mórz południowych rysunki G. Buffona – w. XVIII

     Większość gatunków ptaków morskich odbywa lęgi każdego roku – chociaż część z nich odbywa je raz na dwa lata. Proces ten trwa w zależności od gatunku maksymalnie 5 miesięcy i tylko wtedy ląd jest ich domem. Prawdziwym domem tych ptaków jest morze. O dziwo – pomimo tak trudnych warunków większość ptaków morskich żyje długo, albatrosy nawet do 50 lat, i w związku z tym potrzebuje dużo czasu, aby osiągnąć dojrzałość płciową. Nieraz, więc mijają lata, zanim powrócą na ląd aby odbyć lęgi.  W tym czasie znają tylko wiatr i ocean.

TAAF – M B 21 – 2008 – Morskie ptaki Antarktyki

    Antarktyczne ptaki morskie na swój sposób przypominają tropikalne kolibry. Tak jak one, są w nieustannym ruchu. Tylko, że kolibry latają wśród kwiatów nieustannie spijając słodki nektar, aby z niego czerpać energię do lotu. Tutaj nie ma nektaru, ani słodkiego życia. Tutaj nie na nawet czasu na wypoczynek na morzu – jest nieustanne wypatrywanie zdobyczy. Wtedy też, muskając skrzydłami powierzchnię morza, nie przysiadając na niej, i ze skrzydłami uniesionymi niemal w pionie pochylają się, aby pochwycić z wody jakiś kąsek. Wbrew pozorom wody antarktyczne wręcz tętnią życiem – pokarmu dla wszystkich ptaków jest dostatek.

    Znaczenie ptaków Antarktyki polega przede wszystkim na ich roli, jako konsumentów pokarmu, dzięki temu dochodzi do transformacji materii i transporcie jej z morza na ląd. Dzięki temu w okresie gniazdowania substancje organiczne pochodzące z ptasich kolonii mają decydujące znaczenie dla rozwoju miejscowej fauny i flory lądowej.  Dzięki ptakom możliwe jest przetrwanie w warunkach polarnych, nielicznych przedstawicieli flory na obszarach oaz antarktycznych i wolnych od lodu powierzchniach lądu. Ptaki też przenoszą zarodniki flory i drobnej fauny z innych kontynentów – głównie z Ameryki – na Antarktydę.

 TAAF  - M 430-432 – 2000 – Wpływ zmian klimatycznych na populację ptaków

     Niestety, w ciągu ostatnich 50 lat odnotowano znaczne ocieplenie niektórych rejonów Antarktyki, a zwłaszcza zachodniej części Płw. Antarktycznego. Jest to miejsce, w którym szczególnie liczne są kolonie pingwinów – zwłaszcza pingwinów Adeli, pingwinów białobrewych i maskowych. Liczne są tutaj także kolonie petreli. Zmiany te mogą doprowadzić do poważnych perturbacji środowiskowych w tym bardzo wrażliwym ekosystemie. Naukowcy odnotowują już pierwsze zmiany - efekt ich pracy został przedstawiony na walorze wydanym przez pocztę TAAF. Czy będą to zmiany trwałe czy tylko chwilowe – na razie trudno wyrokować. W chwili obecnej podejmowane są kroki prawne mające zagwarantować szczególną ochronę tych terenów. Ochrona ptaków antarktycznych jest niezwykle ważna nie tylko dla regionu Antarktyki – jest ważna dla nas wszystkich.
    Po tym wstępie przedstawiającym w skrócie całą awifaunę Antarktyki pora przejść do bardziej szczegółowego przedstawienia konkretnych ptasich gatunków – zwłaszcza, że jest ich niewiele ponad 50.   Największe i najpiękniejsze ptaki latające – prawdziwi władcy przestworzy – jakimi są albatrosy zostały już omówione w wcześniejszych artykułach zamieszczonych w „Filateliście”. Wypadałoby, więc teraz zaprezentować ptaki będące władcami lądu – czyli pingwiny.
  Ale mała niespodzianka:

TAAF – M 40 – 1968 – Pingwin królewski i polarnik na wyspie Kerguelena

      Rozmowy przeprowadzone z wysłannikiem pingwina cesarskiego - władcy Antarktydy – jego zastępcą pingwinem królewskim odbytej w przedsionku Antarktyki, czyli na wyspie Kerguelena przyniosły zaskakujący wynik.  Jego wysokość uznał bowiem, że w pierwszym rzędzie warto zaprezentować ptasich przedstawicieli władających morzami. Tak, więc po albatrosach pora na przedstawicieli rodziny Procellariidae należącej do rzędu rurkonosych – czyli, na burzyki.
     Można tylko w dopowiedzi na taki gest stwierdzić – noblesse oblige -szlachectwo zobowiązuje – i zgodnie z wola władcy, w następnym odcinku honory gospodarza pełnić będą petrele. Zapraszamy zatem nad wody Oceanu Południowego.

Jesteś tutaj: START | Antarktyka | Ptaki Antarktydy - cz.1