
Z prof. Bogusławem Polakiem spotykaliśmy się na niwie naukowej od początku tego stulecia. Pierwszy raz w Koszalinie na Politechnice, gdzie prof. B. Polak zajmował się polityką społeczną, czyli dyscypliną naukową, w której się habilitowałem i w której pracowałem zawodowo przez całe życie.
Okazało się jednak, że interesuje nas obu również historia poczty. Przy omawianiu Powstania Wielkopolskiego okazało się, że istnieje fragment tego wydarzenia, który nie został naświetlony i omówiony. Tą częścią dziejów Powstania Wielkopolskiego okazała się jego historia poczty. W 2016 r. ukazała się moja dwujęzyczna pozycja „Poczta w Wielkopolsce 1919 – 1920”, którą prof. B. Polak pozytywnie zrecenzował. Temat okazał się jednak rozwojowy, gdyż pojawiło się pytanie o podstawy prawne funkcjonującej wtedy cenzury – wojskowej i cywilnej przy urzędach pocztowych w Wielkopolsce.
Prof. Polak obchodził niedawno swoje 80 lecie; jest to więc okazja, by dedykować Mu ten tekst.
Cenzura pocztowa na terenie Wielkopolski umożliwiła powstańcom wyprzedzanie wydarzeń, utrudniała Niemcom informowanie o sytuacji oraz otrzymywanie informacji; miała więc istotne znaczenie dla powodzenia tego zrywu patriotycznego i utrzymania polskiej tożsamości na ziemiach zaboru pruskiego.
Dopiero niedawno udało się dotrzeć do archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rzeszy, w której znalazłem dokument podpisany przez ówczesnego, niemieckiego Naddyrektora Poczty w Poznaniu - Emila Dresslera i polskiego komisarza W. Dziabaszewskiego. Telegram z 25 stycznia 1919 r. informuje o wprowadzonej cenzurze pocztowej przesyłek i telegramów na terenie Wielkopolski. Zrealizowano rozkaz Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich, aby zawiesić ruch telegraficzny i dopuścić tylko ruch pocztowy na terenach kontrolowanych przez powstańców. Listy biznesowe dopuszczono do obiegu tylko w stanie otwartym, umożliwiającym kontrolę zawartości. Trzeba jednak dodać, że cenzura pocztowa została faktycznie wprowadzona ok. 3 lub 4 stycznia 1919 r. o czym informował Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ehnert – niemiecki Naddyrektor Poczty w Bydgoszczy, uzyskujący te informacje od swoich pracowników z urzędów pocztowych z Gąsawy, Rogowa, Nekli, Mogilna, Kcyni czy Skoków.
Przy okazji odnalezionego dokumentu potwierdziła się informacja o zagubieniu w archiwach niemieckich dokumentacji wytworzonej przez Naddyrekcję Poczty w Poznaniu w 1919 r. Zasób archiwalny, które powinien zawierać taką dokumentację kończy się na dacie 2 stycznia 1919. W archiwum widoczny jest brak dokumentów z okresu korespondencji urzędowej między pocztą w Berlinie a pocztą w Poznaniu z całego okresu Powstania Wlkp. Do dziś nie wiadomo, gdzie te dokumenty się znajdują. W Polsce zostały zniszczone przez Niemców we wrześniu 1939 r. Dlaczego są ważne? Otóż dlatego, że pozwalałyby badać wzajemne relacje polsko – niemieckie w pierwszej połowie 1919 r. na newralgicznym terenie dostarczania informacji przez pocztę, działającą pod niemiecką administracją, ale pod polską kontrolą. Poczta była bowiem podstawowym sposobem przekazywania informacji w tamtym czasie.
W czerwcu 1919 r. niemiecki Naddyrektor E. Dressler przeszedł na emeryturę, a na jego miejsce przyszedł E. Konarski.

Il. 1. Dokument z Bundesarchiv w Berlinie informujący o restrykcjach pocztowych w okresie Powstania Wielkopolskiego
Tłumaczenie:
Z Poznania otrzymano następujące telegramy: Telegram z Poznania 9 z dnia 25.01., godz. 11:52. Naddyrekcja Poczty do Urzędu Pocztowego Rzeszy w Berlinie.
Polski Decernat Poczty, działając na polecenie Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego w Poznaniu, zarządził: Prywatny ruch telegraficzny i telefoniczny poza terenami zajmowanymi przez Polaków w Naddyrekcjach Poznania i Bydgoszczy zostaje natychmiast zawieszony. Ponadto listy od osób prywatnych do i z terenów nieokupowanych przez wojska polskie są wyłączone z doręczania. Dopuszcza się doręczanie listów służbowych, które muszą być dostarczane w formie niezapieczętowanej, w przypadku przesyłek prywatnych, oprócz kartek pocztowych. Prawo do wysyłania zapieczętowanych listów przysługuje wyłącznie polskim władzom, których przesyłki muszą być opatrzone odpowiednim polskim stemplem pocztowym. Pozostałe władze, o ile ich przesyłki nie są opatrzone stemplem pocztowym polskich władz kontrolnych, muszą dostarczać swoje listy w formie niezapieczętowanej. Urzędy pocztowe w polskiej strefie wpływów otrzymały odpowiednie instrukcje.
Dziabaszewski, Dressler
W dalszej części tego tekstu chcę pokazać kilka mało znanych, ciekawych dokumentów historycznych, które rzucają tło na ówczesną komunikacje pocztową.
Cenzura dotyczyła nie tylko korespondencji pocztowej, ale również przekazów pieniężnych. Zostały one przejściowo zakazane przez władze Powstania. Zachował się jednak dokument w postaci listu wartościowego z Poznania do Kolonii, który cenzura wyjątkowo przepuściła, być może ze względu na małą sumę.

Il. 2. List wartościowy na sumę 75, 50 Mk wysłany jako „służbowa sprawa Rzeszy” 27 stycznia 1919 r. do Kolonii (Köln) i tam potwierdzony 30 stycznia 1919. Jest to jedyny, znany list wartościowy z okresu Powstania Wielkopolskiego
Pokazany wyżej dokument jest dowodem pełnej kontroli niemieckich urzędów i banków przez władze powstańcze. Świadczy o tym ciekawy stempel: Decernat przy Banku Rzeszy od Urzędu Skarbowego. Określenie „Decernat” wprowadzono przez władze Powstania dla kontroli niemieckich urzędów, wskazując na przejściowy proces podejmowania decyzji przez uprawnioną osobę; w tym przypadku uzasadniony sytuacją polityczną.
Kolejnym, mało znanym epizodem Powstania Wielkopolskiego byli jeńcy i internowani – Niemcy i Polacy. O obu tych kategoriach wiadomo jest bardzo niewiele, brakuje publikacji i dokumentacji, ale pozostała korespondencja kierowana do osadzonych Niemców. O polskich jeńcach wiadomo tylko, że były dla nich obozy w Oleśnicy i w Żaganiu.
W przypadku wojskowych Niemców oraz cywili wiemy jedynie, że główny obóz internowania znajdował się w Skalmierzycach i liczył w szczytowym okresie ok. 12 tys. osób. Jednak obok niego funkcjonowały miejsca czasowych zatrzymań. Z korespondencji niemieckiej udało mi się zidentyfikować takie dwa miejsca - Gniezno i Grodzisk. Poniżej kartka majora Winthera, adresowana 6 lutego 1919 r. do rodziny w Berlinie z prośba o przysłanie ciepłych rzeczy. Nadawca wyraźnie zaznacza w swojej korespondencji, że jest więźniem. Kartka nosi stempel Komendy Głównej w Gnieźnie, która może być traktowana jako znak wojskowej cenzury pocztowej. Ponadto znajdujemy pod niemieckim datownikiem na kartce ręczną adnotację: Cenz.

Il.3a. Kartka wysłana 6 lutego 1919 r. z Gniezna przez osadzonego tam niemieckiego oficera do Berlina
Wartość kolekcjonerska samych niemieckich kartek pocztowych z tego okresu jest bardzo niewielka; zmienia się jednak znacząco gdy znajduje się na nich znak cenzury lub gdy wiąże się z ważnym okresem historycznym.

Il.3b. Rewers kartki pocztowej wyżej pokazanej, w korespondencji informujący o potrzebach więźnia Powstania Wielkopolskiego
Poczta mimo trwającego Powstania Wielkopolskiego kursowała przez dalej istniejącą granicę między Wielkopolską a byłym GGW i Warszawą. Bardzo ciekawym tego przykładem jest list Wielkopolanina, Posła Trąmpczyńskiego do Starosty J. Mukułowskiego (herbu Bończa) w Witkowie.
Poseł Trąmpczyński w czasie nierozstrzygniętego jeszcze wyniku Powstania Wielkopolskiego pisze do polskiego Starosty, czyli już nie uznaje niemieckich władz lokalnych. Adresatem listu był właściciel pięknego dworu w Kołaczkowie k/Witkowa.

Il.4. Koperta listu poleconego wysłanego 3 lutego 1919 przez posła Trąmpczyńskiego do Witkowa w pierwszym dniu działania urzędu pocztowego w Sejmie. Ręczna adnotacja 17.2.19 wskazuje zapewne na datę odbioru korespondencji
Innym ciekawym dokumentem jest niemiecka kartka pocztowa z Kargowej (Unruhstadt). Miasto zostało zajęte przez polskich powstańców 12 stycznia 1919 i przez kilka tygodni było przez nich okupowane. W tym czasie działała nadal niemiecka poczta. Zachował się jeden dokument z tego czasu ze znakiem polskiej cenzury – kartka adresowana do Berlina i ocenzurowana miejscowo przez kogoś z polskich wojskowych. Kargowa pozostała po stronie niemieckiej po Traktacie Wersalskim.

Il. 5a. Niemiecka kartka pocztowa wysłana 8 lutego 1919 r. z Kargowej do Berlina z lokalnym znakiem polskiej cenzury. Niemiecki datownik UNRUHSTADT (Kr. Bomst). Zapewne jest to jedyny dokument historyczny z „pobytu” powstańców wielkopolskich w tym mieście

Il. 5b. Rewers kartki. Ślad interwencji polskiego cenzora w treści korespondencji wysłanej z Kargowej do Berlina. Skreślono w zdaniu słowa: „od godziny szóstej nie możemy się ruszać, mamy mało światła i węgla, i tak musimy żyć czekając na lepsze czasy”
Szczególnie interesującym przykładem kontroli korespondencji jest list z Krotoszyna wysłany 22.02.1919 do firmy ubezpieczeniowej w Stuttgarcie. Wzbudził on zainteresowanie miejscowych władz, być może dlatego, że po lewej stronie na dole znajduje się w jęz. niemieckim adnotacja o ważnej sprawie biznesowej. W tamtym czasie rekomendowano wysyłkę przede wszystkim kartek pocztowych. Wprawdzie Powstanie Wlkp. zostało zakończone rozejmem sześć dni wcześniej, ale konflikt z Niemcami trwał. Na kopercie znajdują się: piękny stempel z orłem Powiatowej Rady Ludowej w Krotoszynie oraz liczne stemple miejscowej Komendy Placu. Po ocenzurowaniu listu napisano na rewersie po niemiecku: urzędowo zapieczętowano w agencji pocztowej i użyto do tego celu zalepek Cesarskiej Poczty w Krotoszynie z godłem, a list ostemplowano tak, jakby to była przesyłka wartościowa. Na awersie listu po jego prawej stronie na dole, pod okrągłym stemplem Komendy Placu w Krotoszynie znajduje się ręczna adnotacja po polsku: „wolno wysłać”. W Krotoszynie oficjalny stempel cenzury stosowano od marca 1919.

Il.6. Ocenzurowany list wysłany 22.02.1919 z Krotoszyna do Stuttgartu. Bardzo rzadkie użycie zalepek Cesarskiej Poczty w Krotoszynie
Ostatnim dokumentem, który chciałbym tutaj zaprezentować, jest koperta listu wysłanego w czasie trwającego od 2 czerwca 1919 r. stanu wyjątkowego. Z tego okresu znane są głównie ocenzurowane kartki pocztowe, ale w przypadku pokazanego listu zastosowano odrębne postępowanie sprawdzające. List zawierał ważną dokumentację Dyrekcji Ziemstwa Poznańskiego, kierowaną do Bydgoszczy.


Il. 7. Awers i rewers listu ocenzurowanego 23.06.1919 w Poznaniu i wysłanego posłańcem przez Berlin do Bydgoszczy
Aby wysłać taki list jego adresat udał się do lokalnych władz w Poznaniu, by uzyskać zgodę na wywóz. Adnotacja o „zbadaniu” została napisana na maszynie na kopercie. Do tego dopisano „Wolno przepuścić” . Tak opisana przesyłka została zabrana z zawartością przez posłańca do Berlina i tam nadana jako list ekspresowy polecony, co potwierdza datownik Berlina i nalepka polecenia. Następnie list ten przeszedł normalną drogę do Bydgoszczy i dotarł 1 lipca 1919 r. na miejsce, co potwierdza datownik Bydgoszczy. Jak widać, była to okrężna droga ekspedycji w czasie stanu wyjątkowego.
Unikalne co do zawartości przesyłki były traktowane w odrębnych procedurach kontroli – nieznanych z ówcześnie publikowanych przepisów. Świadczą one jednak o pełnej kontroli poczty wychodzącej z Wielkopolski do Niemiec.
Dotychczas z terenu Wielkopolski znanych jest 91 urzędów i agencji pocztowych, w których stosowano cenzurę cywilną i wojskową. Jednak stemple cenzury z tych 91 urzędów stosowano na przesyłkach z innych, okolicznych urzędów pocztowych. Ogółem na terenie Wielkopolski działało ponad 500 agencji i urzędów pocztowych. Świadczy to o gęstej sieci pocztowej znajdującej się pod kontrolą powstańców.
Bibliografia:
Auleytner J. Poczta w Wielkopolsce 1919 – 1920, (wyd. polsko – niemieckie), Warszawa 2016
Auleytner J., Cenzury Wielkopolskie 1919 – styczeń 1920, Filatel.pl Nr 2(2), Sierpień 2023
Karwacki A., Poczta i filatelistyka w Wielkopolsce, Poznań 1993
Matusik P., Poczta poznańska 1918 – 1920. Trudne początki. Poznań 1998
