W moich zbiorach drogą wymiany walorów pojawiła się ostatnio widokówka malborska z ciekawą frankaturą zagwarantowaną przez eksperta filatelistycznego (?) Huberta Jendroszka. Owa widokówka wysłana została 24 sierpnia 1921 roku z Kałdowa do Oliwy – obydwie miejscowości znajdowały się wówczas w granicach

Wolnego Miasta Gdańska/Freie Stadt Danzig. (fot.1)

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.1. Rewers widokówki wysłanej z Kałdowa do Oliwy 24 sierpnia 1921 roku, ofrankowanej znaczkiem Mi DR 90 nie mającego wartości obiegowej w Wolnym Mieście Gdańsku

Frankatura to znaczek Rzeszy Niemieckiej nr Mi DR 90 (wydanie 1915) użyty w Kałdowie/Kalthof w dniu 24 sierpnia 1921 roku. Znaczek ten wycofany został całkowicie z obiegu w Wolnym Mieście Gdańsku z dniem 19 lipca 1920 roku. Mamy więc do czynienia z przesyłką nieofrankowaną we właściwy sposób. Znaczek miał nadal moc obiegową w Republice Weimarskiej (Niemcy). W takim przypadku urzędnik pocztowy w Kałdowie powinien odznaczyć ów znaczek niebieską kredką (zrobić wokół niego „obwódkę” oraz zapisać obok tąż samą kredką kwotę niedopłaty – czyli 40 fenigów (od dnia 01 maja do 31 grudnia 1921 roku taryfa pocztowa za kartki zamiejscowe na obszarze Wolnego Miasta Gdańska wynosiło 40 fenigów  wg [1] i [2]).
Nie uczynił tego – czyli zaakceptował stan istniejący i uznał kartkę za prawidłowo ofrankowaną na obszarze Wolnego Miasta Gdańska. Znaczek został unieważniony kasownikiem definitywnym poczty gdańskiej dla miejscowości poza Gdańskiem.
Teraz przejdę do oceny całości jako pełnoprawnego waloru filatelistycznego. Walor posiada – jak wspomniałem – stempelek gwarancyjny Huberta Jendroszka – na wspomnianej przesyłce przybrał on formę „M. JENDROSZEK” (fot.2).

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.2.  Stempelek gwarancyjny widniejący na całości pocztowej

Znane są dwie odmiany stempelka „gwarancyjnego” tego filatelisty – „H.H JENDROSZEK” oraz „H. JENDROSZEK”. Analiza kształtu tej drugiej odmiany pozwala stwierdzić, że z powodu zabrudzenia tuszem tłoka stempla odbitki przybierają z czasem formę napisu „M. JENDROSZEK” (taka obecna jest na mojej kartce). Uprawnienia tego Pana zostały podważone przez niektóre związki eksperckie. Ale nikt (w znanych mi publikacjach) nie podważył wiedzy i kwalifikacji tego Pana (foto 3). Jednak w związku z tym, że jego uprawnienia zostały podważone – gwarancję tą należy traktować jako niebyłą.

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.3. Skan komunikatu Kolegium Ekspertów PZF określających ich podejście do uprawnień eksperckich Pana H. Jendroszka. Za: Filatelista 2017/2, strona 101

Przejdźmy do kolejnej sprawy – ofrankowania przesyłki nadanej na terenie WMG znaczkiem Republiki Weimarskiej po okresie akceptowania taki frankowań przez wspomnianą pocztę (fot.4).

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.4. Znaczek Rzeszy Niemieckiej Mi DR 90, który posłużył do ofrankowania przedmiotowej całości pocztowej; także szczegóły kasownika użytego na całości do unieważnienia znaczka

Ten fakt może budzić poważne wątpliwości. Nasuwa się podejrzenie, że mamy tu do czynienia z fałszerstwem. Znaczek unieważniony został definitywnym kasownikiem dla tej miejscowości. Wspomniany kasownik [3] został wprowadzony na poczcie w Kałdowie dnia 13 października 1920 roku. Na przesyłce został naklejony niewłaściwy znaczek. Co kierowało w tej kwestii nadawcą przesyłki? – możemy tu wymienić roztargnienie, oszczędności, spekulacje filatelistyczne. Stawiałbym tu na roztargnienie, ewentualnie na oszczędność. Skłania mnie do tego treść korespondencji na kartce nie wskazująca chęć spekulacji filatelistycznej, a poza tym nadawca przeszedł przez most na Nogacie (z Malborka – o wizycie tu wspomina w treści korespondencji – do Kałdowa) i nie miał świadomości, że jest w innym kraju i w nim są inne znaczki (foto 5).

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.5. Treść zawarta na widokówce, w której znajduje się informacja nadawcy o wizycie w Malborku/Marienburg

Ostemplowanie znaczka Republiki Weimarskiej w Kałdowie (Wolne Miasto Gdańsk) i uznanie znaczka przez urzędnika pocztowego za pełnoprawny w tym miejscu to niedopatrzenie tego urzędnika. Istnieje jeszcze taka możliwość, że nadawca wypisał kartkę w Marienburg/Republika Weimarska, nakleił znaczek, ale wychodząc z zamku minął skrzynkę pocztową (foto 6) zlokalizowaną przy wejściu na zamek krzyżacki (o wizycie w nim wspomina) i wszedł na most przekraczając granicę państwową.

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.6.  Widok skrzynki pocztowej przy bramie wejściowej na Zamek w Malborku. Fotografia nr 46 z rocznika budowlanego 1904 / Baujahr 1904. Zbiory fotograficzne Muzeum Zamkowego w Malbork

Zorientował się, że nie wysłał przesyłki i postanowił nadać ją po drugiej stronie Nogatu, już w innym kraju. Innych możliwości wyjaśnienia tu nie widzę.
W kasowniku nie mogło dojść do pomyłki w ustawieniu kalendarza. Gdyby to był sierpień 1920 roku to w tej wsi stosowano jeszcze stary kasownik „Marienburg 3” (do dnia 11 października 1920 roku) (foto 7).

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.7. Kasownik „Marienburg 3” z całości pocztowej znajdującej się w moich zbiorach. Klaus Wolff, Danzig-Katalog, Band 1, nr stempla „Kal 2.0”

Na pewno od 13 października 1920 roku stosowano tu wspomniany kasownik definitywny (foto 8). Pewne wątpliwości budzi podwójne odbicie datownika. Spowodowane ono jest zapewne tylko częściowym odbiciem stempla na znaku opłaty (jest to widoczne na skanie znaczka).

Karka pocztowa nadana w Jarocinie 26.06.1919 r. z mało znanym znakiem cenzury wojskowej

fot.8. Kasownik „Marienburg 3” z całości pocztowej znajdującej się w moich zbiorach. Klaus Wolff, Danzig-Katalog, Band 1, nr stempla „Kal 2.0”

Konkluzja jest jedna. Nie mamy 100% pewności, że przesyłka jest „dobra” czyli nie została sfałszowana, mamy tylko 99 % tej pewności. Ja stawiam na 99 : 1. Chociaż osobiście uważam, że nie jest to sfałszowana przesyłka. Ale pewien znany polski ekspert powiedział mi, że nawet gdy tylko 1 % argumentów stawia w wątpliwość oryginalność całości pocztowej, to ekspert nie ma prawa uznać jej za „dobrą”. Ja nie posiadam uprawnień eksperta i taka „analiza” nie jest podstawą do stwierdzenia, że dana całość jest „nie sfałszowana”. Pokazuję w niej, że posiadając pewną wiedzę filatelistyczną i historyczną, mając „w zasięgu ręki” podstawową literaturę, można pokusić się o ocenę „wartości ekspozycyjnej” waloru. Jednak by został on prawidłowo oceniony w eksponacie przez sędziów należy poprosić o ekspertyzę osobę posiadającą stosowne uprawnienia.

Literatura

[1]. Katalog Fischer 2024, tom II, strona 319.

[2]. Michel-Katalog Deutschland- Spezial 2023, str. 866.

[3]. K. Wolff, Danzig - Katalog. Band 1, nr stempla „Kal 3.0”.